Finał jest nasz!

Autor: Marcin Lis | Data: 2016-10-27 10:39:05

Po ostatniej ligowej wpadce ze Śląskiem Wrocław, chcieliśmy udowodnić, że to tylko wypadek przy pracy. Jak do każdego spotkania podeszliśmy w pełni zaangażowani i skoncentrowani. Mimo, iż z drużyną Sokoła Browar Kościerzyna spotkaliśmy się w lidze i odnieśliśmy pewne zwycięstwo, wiedzieliśmy, że mecze finałowe rządzą się swoimi prawami. Po zaciętym pierwszym pojedynku finałowym wygraliśmy 26:21 (12:9).  

Pierwsze minuty spotkania ani trochę nie przypominały meczu z 4. kolejki ligowej. Na prowadzenie 3:1 wyszli goście. Bardzo dobrze od początku dysponowany był bramkarz drużyny Sokoła, który miał bardzo duży procent udanych interwencji. Mecz był wyrównany i prowadzony w szybkim tempie, w obu zespołach widoczny był czasami niepotrzebny pośpiech i brak przygotowania akcji. Trener Marcin Markuszewski apelował z ławki o większy spokój i większą cierpliwość. Zawodnicy wzięli do serca słowa swojego szkoleniowca i po dwóch  szybkich seriach punktowych prowadzili 8:5 w 18. minucie spotkania. Końcowe minuty pierwszej połowy należały do nas, jednak drużyna z Kościerzyny odgryzała się co jakiś czas trafieniem. Do szatni schodziliśmy z trzy punktową przewagą.

Po przerwie większą chęć zwycięstwa było widać po naszych zawodnikach. Paweł Pedryc popisał się kilkoma indywidualnymi akcjami, które zakończył bramkami. Uzyskaliśmy kilku bramkową przewagę, jednak drużyna Sokoła nie zamierzała odpuszczać i składać broni. Po trzech trafieniach byłego zawodnika Spójni Rafała Chyły na tablicy wyników zrobiło się 17:16. Mieliśmy problemy z wyprowadzeniem akcji grając w przewadze, co wprowadzało niepotrzebną nerwowość. Na boisku pojawił się Maciej Marszałek, który potwierdził swoją dobrą skuteczność w rozgrywkach pucharowych. W 51 minucie udało nam się wypracować bezpieczną przewagę ( 22:17).  Na trzy minuty przed końcem trener Markuszewski wziął czas dla swoich zawodników, aby uczulić przed nerwową końcówką. Mimo ostatnich dwóch minut gry w osłabieniu pokonaliśmy drużynę z Kościerzyny 26:21.

Wczorajsze zwycięstwo to dobry prognostyk przed meczem rewanżowym, jak również przed arcyważnym meczem w następnej kolejce ligowej z Warmią Traveland Olsztyn.  

GALERIE

Copyright© Spójna Gdynia 2016. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Wykonanie: Sport Success